Wychodzę do ogrodu i słyszę szalone ptasie radio. Idę na spacer na opustoszałe łąki i widzę Pałac Kultury. Mieszkam blisko i daleko. Mieszkam pod dużym miastem. I o tym będzie - o wymarzonym miejscu na ziemi, które chcę by było jeszcze lepsze i o życiu w nim codziennym i odświętnym. Może o rodzinie... może o kocie... a może o polityce... Zobaczymy, w którą stronę spojrzę...
Blog > Komentarze do wpisu

Gorąco i leniwie

pisać się nie chce, ale może ktoś tęskni, więc może podzielę się jednym spostrzeżeniem

- albo jestem totalną blondynką albo lepiej nie jechać obwodnicą z Trasy AK do nas. Ja spróbowałam i zabłądziłam. Ostatni znak na obwodnicę to była informacja - południowa obwodnica już otwarta. Ale gdzie jechać - podejrzewam, że należało wjechać na ten dziwny wiadukt, o którym pomyślałam:  "ciekawe czemu tam nikt nie jedzie".

 

I tak nie zwiedziłam obwodnicy tylko autostradę do Łodzi:(

Zamierzam spróbować wjechać od Krakowskiej i spróbować zobaczyć jak się jedzie od tej strony, może mi się uda i nie wyląduję w Gdańsku tym razem.

 

Mama mówiła, że w telewizji było o tym, że mamy fatalnie oznakowane drogi i muszę powiedzieć, że rzeczywiście telewizja nie kłamie:)

sobota, 03 sierpnia 2013, grocholica
Tagi: obwodnica

Polecane wpisy